Jeszcze kilka lat temu agregat prądotwórczy kojarzył się głównie z placami budowy i awaryjnym zasilaniem podczas przerw w dostawie energii. Dzisiaj coraz więcej osób szuka sposobów na uniezależnienie się od rosnących cen prądu oraz problemów z dostępnością odpowiedniej mocy przyłączeniowej.
Klasyczny agregat ma jednak jedną wadę – produkuje wyłącznie energię elektryczną, a większość energii zawartej w paliwie jest tracona w postaci ciepła oddawanego do chłodnicy i spalin.
Dlatego coraz większym zainteresowaniem cieszy się kogeneracja, czyli jednoczesna produkcja energii elektrycznej i ciepła. Dzięki wykorzystaniu ciepła z silnika oraz spalin można znacząco zwiększyć sprawność całego systemu.
Takie rozwiązania sprawdzają się szczególnie w miejscach, gdzie jednocześnie potrzebna jest energia elektryczna oraz ciepła woda lub ogrzewanie. Przykładami mogą być myjnie samochodowe, małe hotele, gospodarstwa rolne, obiekty rekreacyjne czy zakłady produkcyjne.
W kolejnych artykułach opiszemy:
czym różni się agregat od kogeneracji,
kiedy inwestycja może się opłacać,
jak dobrać moc urządzenia,
oraz gdzie takie systemy znajdują praktyczne zastosowanie.